Własna kwiaciarnia

Pani Aldona od dziesięciu lat prowadzi własną kwiaciarnię. Kwiaty są jej miłością od dzieciństwa. Jest szczęśliwa, że może realizować się w swojej pracy. Całe życia kierowała się zasadą: „Znajdź pracę, którą lubisz, a nie będziesz musiał pracować”. Mała i przytulna kwiaciarnia ma się świetnie. Od lat przychodzą do niej po kwiaty stali klienci. Róże, tulipany, goździki, frezje chryzantemy, słoneczniki, lilie, gerbery są tu zawsze świeże i świetne jakościowo. To zasługa pani Aldony, której kwiaciarnia zaopatrywana jest w rośliny bardzo wcześnie rano. Wtedy giełdy kwiatowe są jeszcze obfite w najpiękniejsze okazy. „Nie potrafiłabym sprzedać kwiatów, które po dwóch dniach by zwiędły. Mam szacunek do swoich klientów. Chcę, aby bukiety przeze mnie komponowane długo cieszyły ich oko” – opowiada z przejęciem pani Aldona. Od dwóch lat kwiaciarnia ma powiększony asortyment o artykuły dekoracyjne. „Moi klienci często przychodzą po jakiś upominek dla swoich bliskich. Kupują oczywiście kwiaty i np. jakąś zgrabną filiżankę, skarbonkę, ramki na zdjęcia, porcelanowe zwierzątka czy zapachowe mydełka”.  

Data dodania 2008-12-04 02:17:06

Kategoria Sklepy

Do góry